Aktualności,  Spotkania klubowe

Otwarcie sezonu 2026

     W słoneczny kwietniowy poranek dla wielu z nas – klubowiczów Automobilklubu Stargardzkiego oraz zaprzyjaźnionych załóg, odbyło się pierwsze w tym sezonie odpalenie po zimowym letargu ospałych klasyków. Sklejone tarcze sprzęgłowe, zastygłe hamulce, brak iskry czy zmurszały przewód paliwowy były powodem spędzenia nie jednej godziny w garażu. A wszystko po to by spotkać się w gronie znajomych podzielających motoryzacyjną pasję. 

    Tym razem parking przy Ratuszu w Stargardzie posłużył jako punkt startowy turystycznej wędrówki pośród budzącej się właśnie wiosny. Uczestnicy otrzymali tablice startowe, itinerer i wskazówki konieczne do sprawnego przebiegu spotkania. Zgromadzone dwadzieścia załóg zanim ruszyło w trasę, miało przyjemność zwiedzić w obecności przewodnika stargardzką kolegiatę pod wezwanie NMP Królowej Świata. Monstrualna budowla choć powstała w średniowieczu to do dziś zadziwia swym majestatem wznosząc się ponad miastem. Miliony cegieł, kunszt architektoniczny i wytrwałość dawnych rzemieślników stworzyły jedną z najbardziej okazałych tego typu budowli w Polsce. Ponad 30 m wysokości sklepienia wewnątrz pięcionawowego kościoła, olśniewające witraże, przeszło osiemdziesięciometrowa wieża i wspaniała historia miejsca przeniosły uczestników w świat wcale nie tak ciemnego jak wielu sądzić może okresu wieków średnich.

            Dalszą wędrówką w przeszłość, choć nie aż tak odległą, było przyjęcie zaproszenia Towarzystwa Stargardzkiej Kolei Dojazdowej. Nieznana młodemu pokoleniu ale wzbudzająca jakże ciepłe wspomnienia nie co starszym, cudowna kolej wąskotorowa. Kiedy to pół wieku temu stalowe wstęgi przecierały leśne dukty, łany złocistych pól a stukot maleńkich parowozów dowoził miejscową ludność do pracy. Dziś pozostały tylko nasypy i zarośnięte szyny. Jest jednak nadzieja odtworzenia zapomnianej już niestety komunikacji. Grupa pasjonatów, dzięki swej determinacji, uporczywości i bezinteresownej pracy próbuje wskrzesić choć fragmenty dawnej trakcji byśmy mogli napawać się urokami malowniczych okolic z pokładu wdzięcznej drezyny. 

            Celem dalszej przejażdżki był Trzebiatów – niewielka wioska pod Stargardem. Tam dzięki nadzwyczajnej gościnności właścicieli Winiarni Sydonia zapoznaliśmy się z procesem produkcji „napoju bogów”. Ogromna wiedza, pasja i serdeczność gospodarzy sprawiła, że kilka godzin pobytu upłynęło w świetnej atmosferze. Tematem przewodnim w wędrówce po świecie win był motyw Sydonii von Borck – szlachcianki pochodzącej ze Strzmieli spod Łobza, która to w wyniku wieloletnich procesów z rodziną została posądzona o czary i stracona. Tak to kiedyś można było (ze skutkiem niestety) pozbyć się niechcianego spadkobiercy majątku. 

            Zwieńczeniem pierwszego w tym sezonie spotkania był poczęstunek w Pałacu Nad Jeziorem w Chociwlu. Rozstrzygnięcie wyników prób sprawnościowych wyłonił zwycięzców. Wszystkie dzieci również otrzymały pamiątkowe puchary. Pozostały uściski dłoni uczestników i deklaracje spotkania  na XVII Miedwiańskim Zlocie Pojazdów Zabytkowych.